Historia, jakiej nie uczą w szkole, część pierwsza. Tej nocy jedziemy od początku: wynalazki, których potrzebujemy, żeby założyć cywilizację.
82 tysiące lat temu robimy naszyjnik. Najstarsza znaleziona igła ma 40 tys. lat. Rozmawiamy o tym, jak człowiek żyje 30 tys. lat temu i kiedy wreszcie oswoi sobie psa.
29 tys. lat temu wynajdujemy ceramikę. Skąd wiemy, że już 2 tys. lat później mieliśmy tkaniny?
Więcej o narzędziach w komentarzach pod odcinkiem.
Omawiamy niezwykle istotną dla postępu instytucję babci.
18 tys. lat temu wreszcie mamy miskę. Niedługo potem zaczniemy handlować i jeść miód.
11 tys. lat temu odkrywamy krowę i zaczynamy jej używać niezgodnie z przeznaczeniem.
Zaglądamy w Żyzny Półksiężyc i inne, rzadziej wspominane na lekcjach miejsca. Zastanawiamy się nad źródłami rewolucji i kiedy już prawie coś wiemy, wpadamy na Göbekli Tepe. Czas powoli zacząć ustalać definicję "miasta" (i zajrzeć do kilku).
Między 10 tys. lat temu a 4,5 tys. lat przed naszą erą wynajdujemy, oswajamy i ulepszamy: kota, protopismo, monumenty kalendarzowe, kurę, jedwab, tkactwo i metalurgię.
Autopoprawka: pierwsze miasto to Uruk.
I dopiero teraz mamy coś, co można nazwać cywilizacją. A jeszcze nawet nie umiemy pisać, bo pismo wynajdziemy w następnym odcinku.
Dziękujemy za wspieranie na patronite.pl/kya! Wrzuć pięć złotych — zainwestujemy w produkcję tajnych kompletów. Patrony znajdą tam elegancki i kolorowy pamflet uzupełniający do tej audycji!
2017.04.09 / 2017.04.21