Jeden człowiek pomyśli sobie - ,,Jezu, jakbym była taka chuda jak ona, to bym wpierdalała wszystko”.
Jednak sprostuję - to WCALE nie jest takie łatwe. To nie jest proste żeby przekonać samą siebie, że to konieczne aby przytyć. Nie jest łatwym powiedzieć cwanej sobie, że ,,efekty” na które przecież tyle czasu pracowałaś musisz teraz sama zaprzepaścić. Bo to ty będziesz jeść. Nikt inny.
A ludzie w około będą mówić - że przecież kiedyś wyglądałaś lepiej. Że przecież wyglądałaś zdrowo. Mówić będą że przecież jest wielu ludzi którzy są szczupli, nawet bardzo. Będą mówić że z taką figurą nadawałabyś się na modelkę.
A ty w środku przeżywasz rozdarcie. Zwłaszcza jak jesteś osobą która na wszytko reaguje płaczem. I płaczesz że musisz przecież ratować swoje życie. Płaczesz bo to czas w którym musisz dobrze odżywić swój organizm. Czas w którym możesz położyć się na kanapie i zjeść paczkę chipsów bez jakiegokolwiek zastanowienia. Płaczesz bo musisz ratować swoje życie. Nie jest łatwym walczyć ze swoją psychiką. To cholernie trudne.
Jednak wszystko jest do zrobienia. Strach przed zmianą jest uzasadniony. Boimy się (anoreksja) że przybierając na wadze - wrócimy do stanu sprzed odchudzania. Że znowu będziemy wyglądać tak jak właśnie nie chcieliśmy. Czy to znaczy że znowu będziemy zaczynać od punktu wyjścia?
mniej więcej o tym:
👂🏼 Moja historia + przeżycia związane z przybieraniem na wadze
👂🏼 Czy ektomorfikom serio jest tak trudno przytyć i czy wszystko zależy od tych cholernych genów?
👂🏼 Kto ma trudności w tyciu?
👂🏼 Czy zawsze anorektyk musi przytyć? I czy obędzie się bez tego?
👂🏼 Moje rady na to jak zwiększyć nadwyżkę kaloryczną.
ig Zuzi: https://www.instagram.com/afrykanskifoodblog/?hl=pl