W dwudziestym ósmym odcinku nadganiamy zaległości narosłe przez wakacje, delektując się spektakularną katastrofą Titanica z Kamino, dumając nad tym jakie właściwości ma przyprawa i czy naprawdę da się wybuchnąć światłem, a tym samym żegnamy się (raczej z satysfakcją) z pierwszym sezonem Parszywej Zgrai i z niecierpliwością wyczekujemy tego co przyniesie przyszłość (czyli jesień).