Wiem, że jeszcze niedawno nagrywałem podcast o tym, jak to fajnie będzie, jak ograniczę kawę, że będę się wysypiał i w ogóle. Ale tak ogólnie rzecz biorąc, to od pewnego czasu mam wrażenie, jak bym osuwał się w otchłań, wprost do wielkiej, czarnej, śmierdzącej dupy.
W podcaście posłuchasz o: