PULS PLUS: ENERGIA
Witaj w jedynym podcaście, który potrafi zrobić z rachunku za prąd… thriller ekonomiczno-egzystencjalny.
Tym razem bierzemy na warsztat coś, co każdy z nas widzi co miesiąc, ale nikt nie czyta do końca — bo nie wie, czy to wciąż rachunek, czy już pierwsza część sagi fantasy.
W tym odcinku rozbieramy fakturę za energię na czynniki pierwsze: od opłaty za prąd, którego faktycznie używasz, po opłaty za prąd, który po prostu czuje, że powinieneś mu zapłacić.
Pokazujemy, że w polskiej energetyce nic nie ginie — każda złotówka znajdzie sobie dom.
Dowiemy się, dlaczego płacimy:
• za energię czynną,
• za to, że ktoś w ogóle wystawił nam fakturę,
• za to, że prąd jest stabilny,
• za to, że jest świeży,
• za to, że coś przechodzi,
• za to, że coś stoi,
• za to, że coś jest zielone,
• za to, że coś jest mocne,
• i jeszcze za to, że całe to towarzystwo żyje w harmonii.
A na końcu — VAT, jako wisienka, korek i zamknięcie słoika z bólem portfela.
Porównujemy to z zakupem mleka, który w normalnym świecie kosztuje 4 złote, ale w świecie opłat energetycznych — 15. Bo oprócz mleka płacisz za półkę, za lodówkę, za panią przy kasie, za jej krzesło, i jeszcze za „Czułe Piosenki Dojne”, bo krowa też musi mieć swój podcast.
PULS PLUS: ENERGIA — odcinek, po którym zrozumiesz swój rachunek.
I odechce ci się prądu.