Jesteś tym co jesz?
Jeśli czytasz to jedząc kajzerkę z pasztetem, pewnie pomyślisz sobie:
No ej, weź przestań.
Nie wiem czy to Cię uspokoi, ale sprawa jest grubsza. Nie jesteś tylko tym co jesz.
Jesteś tym:
Długo mogłabym tak wymieniać, a jedno wpływa na drugie... (a to drugie na pierwsze...)
Mówię o tym, żeby wyjaśnić misz-masz tematów, które tu poruszam.
To jest to słynne holistyczne podejście. Nie przepadam za tym określeniem, bo przecież nie da się wszystkiego wiedzieć. Dlatego też pojawi się więcej ekspertów.
Co o tym myślisz?
ściskam
Pani Jaglanka