Jak często zdarza Ci się ucieszyć z małej, na pozór prostej sytuacji lub rzeczy? Może jest to dla Ciebie naturalne? A może musisz wkładać w to duży wysiłek? Jakkolwiek odpowiesz na to pytanie, jestem pewna, że ten odcinek podcastu jest dla Ciebie.
To moja kolejna solowa wypowiedź (tutaj Martyna). Postanowiłam opowiedzieć Wam trochę o tym, jak upiększam swoje proste życie, jak czerpię radość z porannej kawki, jak romantyzuję swoje życie... Doskonale wiem, że temat romantyzowania jest obecnie ultra popularny i zapewne sporo z Was już co nieco o tym słyszała. Ja jednak chcąc być konsekwentną i zgodną z zapowiedziami sprzed kilku tygodni, postanowiłam dorzucić swoje 5 groszy do tego tematu. Ugryzłam go jednak trochę inaczej, bo dla mnie romantyzownaie życia to bardziej złożona praktyka, która po części ratuje mnie przed depresją. To sposób na marazm, na bezsens życia, a nawet na samotność.
W tym odcinku opowiem Wam jak wprowadzić praktykę romantyzowania do swojego życia, jak spowodować, żeby było ono lepsze i łatwiejsze. "Sprzedam" Wam swoje metody, poprowadzę krok po kroku. Dlaczego? Bo to piękna rutyna życia, która naprawdę może wprowadzić wiele dobrego do Waszego życia. I jest za darmo. Osobiście (nieświadomie) romantyzowałam życie już za dzieciaka. Po odsłuchaniu mojego odcinka, okazuje się, że Mal robiła to samo. Kto wie... może u Was pojawią się takie same wnioski? Miłego słuchania!