Tak dobrze znane wszystkim hasło „jadę na Mazury” wywołuje wybuch pozytywnych emocji związanych z relaksem, wypoczynkiem i wyciszeniem, natomiast powrót z nich nazwany został przez Marcina Mellera egzystencjalnym bólem. Ale czy tak naprawdę to wiemy gdzie jedziemy? Dla niektórych Warmia i Mazury to jedynie Mazury. Jak zatem odnaleźć się tu bez mapy w ręku?