W tym odcinku bierzemy na tapet piosenkę Stan autorstwa Eminema, we współpracy z Dido. (album The Marshall Mathers LP, wyd. 2000)
Jacek:
- nie udaje, że zna się na rapie tak jak zna się na muzyce dawnej, ale w ogóle nam to nie przeszkadza
- zwrotka po zwrotce, niczym Gal Anonim opowiada historię bohatera piosenki
- wciela się w rolę badacza na odległej wyspie (sic!) i analizuje rap z perspektywy osoby, która rapu w życiu nie słyszała (beaty, hooki i takie takie)
- z metronomem w dłoni podejmuje się karkołomnej sztuki policzenia uderzeń na minutę w piosenkach hiphopowych (i wychodzi mu, że to średnio 80-90)
- zainspirowany literaturą wymyśla nową kategorię piosenek, tj. piosenkę epistolarną (i bardzo się z tego cieszymy)
- nie jest w stanie słuchać utworów, w szczególności hiphopowych, potraktowanych cenzurą najsłynniejszej internetowej platformy wideo
- znów znajduje nowe słowo na Wikipedii, a mianowicie "horrorcore"
Kuba:
- przypomina (nomen omen) jak mówić o pamiętaniu, wspominaniu, przypominaniu sobie, przypominaniu komuś, przypominaniu kogoś, i czym naprawdę są rekolekcje
- przykłada się bardzo, żeby wytłumaczyć jak po angielsku można się nie przykładać i być niechlujnym, oraz opowiada o kanapce Sloppy Joe
- daje znać jak dać komuś znać, żeby dał nam znać
- uczy jak zrobić, żeby po angielsku zaraz coś zrobić
- mówi jak zimno może być po angielsku (podpowiedź: tak, że robią się pęcherze)
- tłumaczy jak w języku angielskim mieć "tak samo"
- twierdzi, że luuudzieee liiiisty piszą, ale nie zawsze dobrze, więc on im mówi jak to naprawić
- śpiewa (choć zdecydowanie nie powinien)
- podpowiada jak pytać ciężarne kobiety, w którym są miesiącu ciąży
- wyjaśnia, dlaczego wszy są językowo istotne, przynajmniej po angielsku
- sugeruje jak reagować na komplementy
Dodatkowo:
- zastanawiamy się kiedy w branży muzycznej zaczęto głośno mówić o tym, że mieć fana to nie zawsze dobra rzecz
- mówimy, żeby nie mówić ŁOCZERSTERSZAJER na Worcestershire sauce
- dajemy doskonałe, choć kompletnie nieproszone rady aspirującym pisarzom
- używamy (tak jakby) brzydkiego słowa na "F" i mówimy co to znaczy spuścić F-bombę
- dywagujemy nad skutecznością metod walki z przemocą, polegających na o tej przemocy niemówieniu
- przybijamy piątkę wszystkim mańkutom
- prawie zapominamy powiedzieć, że "to stan" stało się oficjalnie czasownikiem oznaczającym bycie psychofanem
Przy okazji pojawiają się:
- Dido, której utwór Thank You został wykorzystany w piosence Eminema
- Kult z utworem Lewe lewe loff
- Maryla Rodowicz z utworem Rozmowa przez Ocean