Kiedy wiosna i okres Wielkanocny pozostają dla nas momentem na rozświetlenie tego zimowego wyciszenia wewnątrz nas. Czy to to tylko Święta, tradycja czy coś więcej?
Jak to jest zaakceptować w sobie wszystkie zmiany i pozwolić sobie na odrodzenie? Czy mam gotowość żeby stać się zmianą? Czas zdecydowanie przyspieszył…
Komentujcie i dzielcie się nami z innymi :)
Zapraszamy :)