Idą ulicą
drobne w portfelu
tarcza objęła
tylko niewielu
powolnym krokiem
przez miasto idą
Zamknięty Bytom
puste Olecko
twarz zakrywają
chińską maseczką
choć chińska maseczka
nie jest tak skuteczna
Chodzą nerwowo
w obrębie strefy
robią zakupy
mają potrzeby
zrobili zapasów zawczasu
Kroczą tak ciężko
w czas niebezpieczny
do siebie dystans
mają społeczny
po trochu chłodzą piwo
na balkonie w bloku
To grubasy pandemiczne
pandemiczne grubasy
fenomeny uliczne
czasów zarazy
To grubasy pandemiczne
pandemiczne grubasy
tyje im się od obostrzeń
owszem
Lepiej byś nie tańczył
lepiej żebyś nie pił
zaraza się pomnaża
i przyjdzie Sanepid
Mandat ci wlepi
na karaoke
i pójdziesz do domu
z powrotem
A oni idą naprzód
naprzód idzie każdy
przed nim brzuch wyraźny
pod nim ziemia zadrży
To grubasy pandemiczne
pandemiczne grubasy
fenomeny uliczne
czasów zarazy
To grubasy pandemiczne
pandemiczne grubasy
tyje im się od obostrzeń
owszem