Nie chciała ponownie wychodzić za mąż. Od dzieciństwa była bardzo pobożna i postanowiła przyjąć habit tercjarki dominikańskiej i dobrowolnie złożyła ślub czystości. Zarządzanie marchią przekazała Janowi-Jakubowi, jedynemu synowi Teodora. Odrzuciła propozycję zamążpójścia od Filipa Marii Viscontiego, księcia Mediolanu, który chciał ją mieć za żonę do tego stopnia, że wystarał się nawet u papieża Marcina V o dyspensę ze ślubów zakonnych dla niej...