Kazimierz dorastał w rodzinie, która dawała przestrzeń dla wszechstronnego rozwoju. Choć podobno jego ojciec nie potrafił czytać ani pisać swoim synom Jagiellończyk zapewnił edukację na europejskim poziomie. Na dworze była też przestrzeń dla życia duchowego. Zarówno król, choć i ludzkie miewał słabości, jak i matka, która zajmowała się wychowaniem syna do 9 roku życia, postrzegani byli jako osoby wielce religijne. Była więc i codzienna Msza święta, pielgrzymki króla z synami i dworem na Jasną Górę. Były fundacje kościołów i klasztorów...