Był 25 lutego 1930 roku. Misjonarze płynęli barką do Lin Chow. Towarzyszyli im chińscy katechiści oraz uczennice. Było około południa, kiedy dopadli ich komunistyczni partyzanci – bandyci. Misjonarzom zagrozili, że ich zastrzelą. Chcieli 500 dolarów okupu ponadto zażądali wydania dziewcząt. Salezjanie odmówili. Wówczas bandyci wyrzucili ich z barki na ląd i dotkliwie pobili kolbami karabinów. Kiedy mimo odniesionych ran, misjonarze stanęli w obronie napastowanych dziewcząt, bandyci zaciągnęli ich do pobliskiego bambusowego lasku. Tam padły strzały. Po kilku dniach zwłoki misjonarzy odnaleziono zakopane nad brzegiem rzeki (...)