Rodzinne strony, z których wyrasta się jak z dziecięcych butów. Wspomnienia, które bolą, ale pozwalają zrozumieć, kim jesteś. Pokolenia kobiet przepełnione wstydem sznurującym usta. Kruchość i siła w nieustannym uścisku. I stwierdzenie, że „najłatwiej kocha się nieobecnych”.
„Matczyzna” to debiut, którego się nie zapomina. Rezerwujcie wieczór na spotkanie z autorką.