W siedemnastym odcinku Ciężkie Majki życzą sto lat Rudemu z Megadeth, nawijają o pogodzie, książkach i żarciu, porównują biedny line-up Wacken z bogactwem Graspop, pomijają mejking of do "Lulu", zastanawiają się czy POTĘŻNY ROB HALFORD podoła muzyce bluesowej I zacierają ręce na powrót z nowym materiałem znakomitej supergrupy. Redaktor Michał S. prezentuje obszerną relację ze mszy (nie)świętej a Michał D. rozkminia połączenie metalu z dżezem.
Motywem głównym jest wycieczka krajoznawcza po Grecji, kraju oliwek, słońca i diabelskiej muzyki.
Nowy odcinek co dwa tygodnie \m/
Nasze linki: