„Nie ma chwili na zastanowienie, bo cały czas idą jakieś komunikaty, pomysły. To jest stresujące. Mnie to zamyka, wyłączam się. Potrzebuję przestrzeni do rozmowy. Cisza jest taką przestrzenią. Jak z tą osobą rozmawiam, to w zasadzie nie ma tego miejsca. Siedzę cicho i słucham. Mnie to nie za bardzo odpowiada, ale inni wydają się zadowoleni”.