„Drut kolczasty” – tak niektórzy Polacy opisują swoje wrażenia jeżeli chodzi o wygląd koreańskich sylab. Drut kolczasty kojarzy się też z czymś trudnym bądź nawet niemożliwym do przebycia i w tym ujęciu skojarzenie to w pełni odzwierciedlać może męki uczących się tego języka. Nic dziwnego – język koreański uważany jest za jeden z najtrudniejszych języków na świecie.
Król Sejong sfromalizował reguły języka koreańskiego w 1443 roku z nadrzędnym celem spopularyzowania go wśród ludzi, którzy nie mieli dostępu do edukacji. O ile nauka alfabetu, czy wymowy nie sprawia większych trudności, to struktura zdań, liczne formy i zwroty grzecznościowe, bazowanie na zapożyczeniach z języka chińskiego oraz brzmienie słów, które nie ma żadnego punktu odniesienia mogą już być dla Europejczyka pewnym wyzwaniem. Koreański to też język niezwykle kompaktowy, w którym nawet emocje można wyrazić określoną zasadą gramatyczną. Dla wielu to mowa bardzo sucha, może nawet skostniała. Jej reguł należy stosować w perfekcyjny sposób, w przeciwnym razie ryzykuje się zupełny brak zrozumienia. Znajomość koreańskiej kultury również wydaje się na tym tle nieodzownym wymogiem.
Czy doskonałe władanie językiem koreańskim jest więc możliwe? Jak nauczyć się języka koreańskiego? Czy koniecznie trzeba iść na koreanistykę? Na to i na wiele innych pytań odpowiadamy w załączonej audycji.